Najgorsze filmy świata – czego NIE warto oglądać

Dzisiejsze popołudnie spędziłam na buszowaniu po wyprzedażach, a musicie wiedzieć, że ja zakupów generalnie nie lubię, męczą mnie, stopy bolą, a tłum drażni po prostu. taka dziwna ze mnie kobieta, unikam shoppingów, zakupy to nie jest mój sposób na spędzanie wolnego czasu. wolę Wam nowy kurs Fotografa Na Obcasach przygotować. No. Historia ma swój happy ending, gdy wracam do domu z pełnymi siatami, dziś niekoniecznie. Dlatego też wrzucam Wam lekki post-zapełniacz, a sama idę coś stworzyć. Dla relaksu.

To taki post ku przestrodze. ja się przejechałam, Wy już nie musicie.

poniżej subiektywna lista 10 najgorszych filmów, które, o masz ci los, obejrzałam i nigdy więcej tego błędu nie powtórzę. dla czepialskich, będą i słowa uzasadniające.

1. FUNNY GAMES – najgorszy film ever! nigdy przenigdy nie idźcie w moje ślady. zdecydowanie nie dla widza wrażliwego, ja takim jestem. jednak zasłaniając oczy dotrwałam do końca, bo głupia, do samego końca wierzyłam, W SENS. zupełnie niepotrzebnie.. film sensu jest pozbawiony. maltretują ludzi dla maltretowania.

2. KOSZMAR Z ULICY WIĄZÓW – karykatura dobrego horroru. nic więcej nie powiem. wstyd. nie słuchajcie tych, co twierdzą, że to klasyk.

3. JAK SIĘ POZBYĆ CELLULITU– chyba zwabiła mnie Boczarska, a może chęć pozbycia się cellulitu właśnie. nie wiem. oczekiwałam kolejnego wcielenia Ladies, a prawda jest taka, że dotrwałam może do połowy.. dno polskiego kina.

4. AZYL – niech nie skusi Was znane nazwisko. Azyl to chyba thriller.. ale jedyne co przeraża, to głupota bohaterów i niedociągnięcia w fabule. a włamywaczy pożyczyli z Kevina.. jak nie ma o czym kręcić filmu, to może zaprzestać warto?

5. PLAN LOTU – to tak pozostając w temacie Judie Foster; sam zwiastun wywarł na mnie ogromne wrażenie, z niecierpliwością wyczekiwałam tego, jak się wydawało, psychologicznego thrillera, a tu taki smutny korniszonek.. zmarnowałam półtorej godziny.

6. POGRZEBANY – jak dla mnie mogą go grzebać over and over.. film męczący, wyczekiwałam zwrotu akcji, zupełnie niepotrzebnie.

7. ABSENTIA – niby horror, miał niby wciągać. całe szczęście, że miałam popcorn!

8. CUBE – ascetyzm na bogato, a dla mnie karykatura piły (oj tam oj tam, nieważne że cube pojawił się 7 lat wcześniej.) niewypał i już

9. INDIANIA JONES I KRÓLESTWO KRYSZTAŁOWEJ CZASZKI – no sam tytuł jest lipny, przyznajcie. lubię czasem kino akcji, lubię przygody, tak tutaj nie chcę mieć z nią nic wspólnego. to samo tyczy się emerytowanych harrisonów i innego badziewia. staroć nie radość.

10. PAIN & GAIN – czyli szalenie niefortunny polski tytuł Sztanga i Cash.. i niby nie ocenia się książki po okładce, ale mi się czerwona lampka zapaliła. minutę później okazało się, iż całkiem słusznie. film od pierwszej chwili trzyma poziom. szkoda, że poniżej normy.. uwaga, gorszy niż kiepskie polskie komedie! kategorycznie zabraniam oglądania.