Teneryfa

Lubiłam spędzać czas spacerując ulicami w centrum miasta. Niepozorne, choć z licznymi galeriami handlowymi, pełnych sieciówek, jak i ekskluzywnych butików, czy maleńkich sklepików z pamiątkami i torebkami od “prady”. Choć to centrum, graniczyło z plażą. Piaszczystą, pełną soczystych barw, usłaną barami. Architektura – geometryczna, malownicza, energetyzująca. Dodać do tego ładną pogodę i można shoppingować cały dzień. Zresztą zobaczcie sami, centrum Playa de Las Americas:

zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
zdjęcia Playa de las americas Teneryfazdjęcia Playa de las americas Teneryfa
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa Nasze ronda coś inaczej wyglądają…
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
 Całoroczny sklep z zimowymi ciuchami. Nie, ja też nie widzę prawa bytu, ale chyba ma się dobrze.
Bardzo popularny club HARD ROCK CAFE, choć oglądając z zewnątrz miałam mieszane uczucia – monumentalny budynek, a do tego plakaty, wielkie screeny i inne takie gryzące się elementy.
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa plaża To zdjęcie lubię bardzo, pewnie za sprawą żółtego samochodu, a może to ta perspektywa…
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
Mhm, znów molestuję jakieś schody (najpierw musiałam zmolestować Pana Męża, co by mi to zdjęcia chciał zrobić)
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
zdjęcia Playa de las americas Teneryfa
To już przedostatni post z wakacji. Jeśli do tej pory ominęliście posty szerokim łukiem – ostatni przypadnie Wam do gustu… będzie bardzo rudo. :) Spragnionych mocnych wrażeń odsyłam do wpisu o Siam Parku, dla leniuszków – leżing i plażing (starsznie spodobało mi się to określenie) w hotelu. Jeszcze więcej zdjęć z wypadu na moim insta. Buziole!