Lubię to!
VINTAGE ZEGARKI I APARATY
AKCESORIA PAPIERNICZE
CIĘTE KWIATY
AKCESORIA DO DOMU
ŚNIADANIA NA SŁODKO
SOWY
HERBATA
Uwielbiam i pijam hektolitrami o każdej porze dnia i roku ;] Latem schłodzoną, z dodatkiem cytryny i mięty, zimą z przyprawami; ostatnio też staram się przemóc co do imbiru. Cukier w herbacie to dla mnie profanacja w najczystszej postaci, akceptuję tylko miód, najlepiej jako dodatek do białej parzonej gorącą (nie wrzącą!) wodą. Mało kto wie, że właśnie i białą herbatę i zieloną można,a wręcz powinno się parzyć kilkakrotnie, a mojemu podniebieniu przypadła do gustu najbardziej ta, z drugiego parzenia.
PERFUMY
GADŻETY
No tutaj zaczyna się ta cięższa część, bo o ile na sówki Pan Mąż oko przymyka, perfumy chętnie kupuje i kwiatki u stóp mych kładzie, tak w tym przypadku tylko czekam na potężne ENOUGH! ;] Nigdy nie byłam gadżeciarą, nie lubię mieć żeby mieć, nie lubię też mieć, bo fajnie wygląda, albo Stefek ma więc ja też chcę. Ostatnio po prostu odkrywam w sobie nowe pokłady hm.. zainteresowania, skierowane na drogi sprzęt elektroniczny właśnie. Jeszcze kupując poprzedni telefon wydawało mi się, że to jest sprzęt ‘do dzwonienia’, no esemesowania czasami. Żebym ja wiedziała jak bardzo się myliłam! Kolejny był wyczekany, wyczytany, wybrany z najwyższą starannością i za konkretną kasę też. To samo tyczy się tabletu graficznego, tego zwykłego też. Coś mnie hybrydy kręcić zaczynają, wymiana lapka na dniach i takie tam, ot, #problemypierwszegoswiata
Poznaliście rzeczy, które lubię, a właściwie te, do których najzwyczajniej w świecie mam babską słabość. Ciężko mi przejść obojętnie obok fajnych poduszek, a ostatnio (o zgrozo!) wgapiam się też w wystawki sklepów z elektroniką. I jak tu żyć…










Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Zlituj się nade mną kobieto!
Jak tu żyć? Trzeba kupić! Moja lista zawiera jeszcze książki, bez względu na to, czy aktualnie czytam czy nie, lubię je mieć i kosmetyki kolorowe, a w szczególności lakiery do paznokci :)
Bardzo podoba mi się styl w jakim masz urządzone mieszkanko :)) Ja też uwielbiam kalendarzyki, kwiaty.
Buziaki :*
Ja po remoncie miałam manię kupowania dodatków do domu. Nie było tygodnia bez wizyty w PEPCO, miesiąca bez zakupów wnętrzarskich na allegro. Uwielbiam poszewki, choć i tak najczęściej na łóżku leżą turkusowe, które kupiłam na samym początku, a w szafach poupychana reszta. Na święta turkus zmienia się na czerwień i wtedy wyjmuję pozostałe. Teraz trochę mi przeszło, bo czołowe miejsce zajęła fotografia, a że akcesoria fotograficzne ceną przewyższają te wnętrzarskie, to z czegoś trzeba było zrezygnować. U Ciebie sowy, a u mnie motyle. Nawet ostatnio zasłonki z motywem motylim i elementami turkusu w Home&You udało mi się dorwać na przecenach.… Czytaj więcej »
Wypożyczane książki w ilościach hurtowych. Laptop, szczególnie odkąd prowadzę bloga, pióro i karteczki do notowania (optymalnie notes, kalendarz).
Ja jestem prosta w kwestii uszczęśliwienia – wystarczy mi coś roztaczającego miły zapach w mieszkaniu, kubek herbaty i moje szczury rozbiegane w moim pobliżu. :)
Udam że tej drugiej części zdania nie przeczytałam :P
Że tego o szczurach? :p
Mi od kilku lat przyjemność sprawia kupowanie rzeczy do tworzenia rękodzieła, z naciskiem na papiery scrapowe. 3/4 z nich nie użyłam i nigdy nie użyję (bo albo nie wiem, co z nimi zrobić, albo za bardzo mi się podobają i szkoda ciąć), ale ciągle wychodzą nowe wzory, które są superpięknecudne i konieczniemuszęjemieć. Czy to się już leczy? ;)
Ja też lubię to, nawet bardzo :))
o tak niektóre z tych rzeczy są jak must-have każdej dziewczyny. np. wszystkie pierdółki do pisania etc.
Poza słodkimi śniadaniami i perfumami – lubimy te same rzeczy ;) Dodałabym do swojej listy jeszcze na pewno KSIĄŻKI – gdybym tylko mogła, to stworzyłabym sobie w swoim domu biblioteczkę. Herbatę piję litrami, obowiązkowo musi być w dużym kubku! A aparacik ze zdjęcia z miłą chęcią bym przygarnęła bo jest cudowny.
Moim chyba największym zboczeniem są kubki. Ale tylko te ładne! Mogę mieć całą szafkę, ale kolejny nie zaszkodzi ; ) Ładnych kubeczków nigdy dość! ; )
Nauczyłam się chcieć mniej, ale i tak czasami popadnę w chciejstwo i z głowy nie chce wyjść. Teraz to własnie tablet graficzny:)
Wiem, że do szycia przekonana nie jesteś ;), ale skoro podusie lubisz to zapraszam Cię skromnie na mój nowy poduchowy wpis http://totolijo.pl/uszyc-poduszke-rzepy/
Naprawdę szybko i łatwo można taką zrobić :P
Dzięki za to, ale takie z rzepem o dziwo umiem – nienajlepiej wygląda to wizualnie (np. w ogóle nie obszywałam zygzakiem :P) ale to były moje pierwsze poduchy, więc sobie wybaczam. Tutaj nie pokazywałam, ale na poprzednim blogu, kiedyśtam : —-> http://home-znaczy-dom.blogspot.co.uk/2013/11/trojkaty-pokoj-dzienny.html
Wyglądają bardzo interesująco, nie wiem jaką maszyną szyłaś, ale z tego co widziałam to materiał, które użyłaś nie należy do tych najłatwiejszych w zszywaniu, a wyszło bardzo przyzwoicie ;) Czy ta tkanina należała do rozciągliwych?
Aaaa mam nadzieję, że zaraz nie zapuka mi do okna płatny morderca ;)
Ja bez mojego tableta nie wyobrażam już sobie życia :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ja nie mogę żyć bez książek, dobrej czarnej herbaty i ostatnio bez komputera. Kasuję powyższego posta z nadzieją, że płatny morderca do mnie nie trafi ( dopiero doczytałam). Buźka!
Jesteś moją bratnią duszą – 3/4 się pokrywa :)
książki. Jestem bibliofilką i każda księgarnia działa poważnie na mój układ autonomiczny ;) W stylu modły do regałów i nabożne obmacywanie okładek. W domu- książki i notatniki. Z każdej dłuższej wycieczki MUSZĘ sobie przywieść notesik.
Jestem maniaczką czytania oraz od niedawna fotografowania
Mam podobnie, szczególnie jeśli chodzi o sówki:)
Alice ♥
Żyć nie mogę bez lakierów do paznokci, gadżetów, aplikacji na tableta, gumek do włosów, notesów oraz dodatków do pokoju… I mocnych perfum, bo słodkich nienawidzę mieć na sobie. No i książki… Bez tego żyć nie mogę :)
Pozdrawiam.
Ja śniadania też prawie zawsze jem na słodko :D Placki owsiano-bananowe, omlety z owocami mmm :) I herbata..no nie wyobrażam sobie bez niej wieczoru.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Zuzka, fajny komentarz, ale leci do śmieci, bo ten blog ze slupem ogłoszeniowym nie ma za wiele wspólnego
Najbliższe mi są gadżety :) też kiedyś myślałam, że telefon do tylko do dzwonienia jest a teraz żyć bez niego się nie da:) Pozdrawiam Cię:))
Za herbatę, sowy i śniadanka na słodko- mega głośne high five! :)
A składa się nie inaczej, że i ja mam takową listę w fazie produkcyjnej… ;)
Usiadłam i myślę, wydaje mi się, że lubię dużo rzeczy, ale w tym momencie trudno zebrać mi je w “do kupy”. Lubię księgarnie, biblioteki i w ogóle książki. Mogłabym je przekładać całymi dniami i myślę, że powinnam zostać np. bibliotekarką. Lubię też akcesoria papiernicze, a w szczególności terminarze i kalendarze oraz planowanie i marzenie, co fajowego zamierzam robić w przyszłości :-)
Ostatnio zaczęłam interesować się grafiką i zakupiłam tablet wacom, to jest rzecz bez której teraz nie mogę się obyć :D Może pokażesz nam swoje ulubione gadżety w następnym wpisie?
Nie w następnym, ale za jakiś czas mogę coś wrzucić. Dzięki za pomysł
Uwielbiam talerze, balsamy do ust, mój wygodny fotel i ciepłe swetry. I ręczne pisanie, bez tego nie wyobrażam sobie życia.
Olga, talerze? U, w końcu coś innego! :)) Co z nimi robisz? Kolekcjonujesz, używasz na co dzień, a może wieszasz na ścianie w formie ozdoby?
Zazdroszczę, że masz wizję swojego przyszłego mieszkania – ja jestem w trakcie remontowania/urządzania domu i przez wrodzone niezdecydowanie cierpię okrutnie, bo co zrobić kiedy do kuchni podoba mi się 5 wzorów płytek, a w salonie żaden kolor mi nie pasuje… :)
Jak Ci nic nie pasuje, to może biel? Biel dobra na wszystko ;]
Fajny pomysł na posta! Może sama zrobię takiego u siebie, dobra okazja, żeby się lepiej poznać :)
Wiesz, że chyba mogłabym się podpisać po 99% tych rzeczy! Notesy – tak! sówki kocham! herbaty pijam w hektolitrach! :D
Ja też uwielbiam różne papiernicze pierdółki, długopisy, ołówki, kredki, mazaczki, szlaczki i kalendarzyki. A aparaty vitage – chciałabym kiedyś posiadać. :)
Kocham minimalizm,dlatego też podobnie do Pani uwielbiam różnego rodzaju dodatki i akcesoria do domu! :)
Bo kobieta mieć musi ;)
Uwielbiam Twoje zdjęcia w postach, są idealne :)
<3
Andrzej Tucholski również: http://jestkultura.pl/2014/kup-dzisiaj-opakowanie-naprawde-dobrej-herbaty/
Też uwielbiam przybory papiernicze ♥ Kiedy tylko w sklepach pojawiają się oferty przyborów szkolnych z wielkim zaciekawieniem przeglądam gazetki promocyjne: “co by tu wyhaczyć dla siebie?” ;)
Nie mogę obejść się bez lakierów do paznokci, uwielbiam również tak jak Ty zeszyty, karteczki.. :) I oczywiście herbatki nie odmówię :D
O matko, moje uzależnienie do wszelkiego rodzaju notatników, zeszycików, długopisów czy innych biurkowych dupereli nadal trwa. Jestem w drugiej klasie liceum a nadal używam tych wszystkich bibelotów co nakupiłam jeszcze w podstawówce i końca nie widać, a już połowy się pozbyłam.
Jeszcze bardzo lubię otaczać się ładnymi zdjęciami i mam w pokoju kilka ramek, w których co jakiś czas zmieniam zdjęcia i ułożenie ramek, przez co przy okazji mam odświeżone wnętrze :)
Poprosze jeszcze post o tym, czego najbardziej nie lubisz :) Z chęcią sie dowiem. Buziaki :*
Sniadania na słodko to moja słabosc. Wiesz, moja mama też miała kolekcję sow. Niestety ja ją gdzies zaprzepasciłam i teraz trochę męczą mnie z tego powodu wyrzuty sumienia. Natalia jak zawsze przecudowne fotki u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie Beata
czytam u dołu, że linków nie wstawiać, ale swoich a ja ostatnio znalazlam jakis zagraniczny instagram, patrze, cały w rysunkach, lepiej ! wszedzie SOWY , uroku nie brak, coś w Twoim stylu, nazwa: therart_ ;p
na marginesie ja uwielbiam perełki, perły wszędzie, głownie na projektach 3d, papier to tez moja spolka, piąteczka, narazie !
Artykuły papiernicze to jest najważniejsza rzecz, bez której ciężko byłoby mi żyć. Tak jak Ty, lubię zegarki i aparaty, chociaż ich nie kolekcjonuję. Zdublowało nam się też zamiłowanie do sprzętów elektronicznych. Gdy brałam telefon, też sądziłam, że będzie służył tylko do dzwonienia, a teraz nie wyobrażam sobie mieć telefonu, który nie mógłby mieć dostępu do internetu i innych ciekawych aplikacji. Poza tym książki są nieodłącznym elementem mojego życia. Wszędzie musi ich być pełno, nawet muszę mieć jakąś w torebce, gdy wychodzę na dłużej z domu.Lubię też kupować płyty CD z muzyką.
Czytam i czytam, chyba jesteśmy do siebie bardzo podobne. Prawie wszystko z Twojej listy mogłabym podłożyć pod siebie.
PS Niech żyją sowy na wszystkim, co się da! :D
Ja uwielbiam biżuterię i robienie zdjęć, ostatnio miałam całe oko przekrwione od patrzenia w wizjer, no ale cóż, pasja to pasja!
No excuses ! ;] Choć mi się nigdy nie zdarzyło, aż tak się w wizjer napatrzeć :P
Nigdzie nie ruszam się bez mojego Kindla z Grą o Tron
Sporo mamy wspólnego, ale np. motywy z sowami i wąsami jakoś na mnie nie działają :)
Rozczytałam się … Dziękuję . Jesteś dla mnie wielką inspiracją tygodnia . Dopiero się budzę po długim ciężkim okresie , a tu u ciebie ciepło i przytulnie . Zajrzę jeszcze jeśli pozwolisz .
Bardzo miło mi poznać Cię nieco bliżej;) Mam nadzieję, że jeszcze odkryjesz przed nami czytelniczkami jeszcze jakieś “tajemnice” ze swojego życia. Pozdrawiam serdecznie.
Kawa – najlepiej podana w ładnym kubku, z delikatną pianką i syropem karmelowym.
Biel – we wnętrzach i w życiu, wtedy jakoś tak bardziej czysto i spokojniej. Można się zrelaksować.
Sałatki – świeże, z dodatkiem oliwy i ziołami
Notes – najlepiej ręcznie zrobiony, niepowtarzalny, mój.
A co do papierów i artykułów papierniczych polecam Ci tego Pana:
http://kajetnik.blogspot.com/
Robi cuda!
Również bardzo lubię ozdobne akcesoria do domu :) Tylko staram się zawsze kupować praktyczne rzeczy, nie same ozdoby :)
Bez mojego Nikosia z pewnością nie dała bym rady.. telefonu, który jest taki do dzwonienia i esemesowania-póki co, ale planuję następny dużo lepszy. Herbatę lubię zieloną, biała może być jednak nie muszę jej pić dużo za to kawa bez niej dzień stracony. aaa co do kwiatów to Kocham storczyki miłością odwzajemnioną i mam ich całkiem sporo :)